Bandziorki grają w grę planszową na podłodze. Starszy Bandziorek nieco się rozpycha. Młodszy nieco się tym irytuje.
- Ej! Eeej!!! Piotrek!
- No co?
- Tą głupią rękę weź!!!!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Młodszy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Młodszy. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 12 grudnia 2013
Mistrz Yoda wpływ pewien ma
piątek, 13 września 2013
Problemy wychowawcze
Bandziorek Młodszy jest trudnym i upartym dzieckiem.
Dzisiaj wieczorem, trochę na żarty, uderzył Bandziorkową Mamę w twarz.
Pogadanka, połajanka, próba doprowadzenia do przeprosin, płacz, i inne niechlubne historie, o których nie chce się człowiekowi pisać, więc przemilczmy temat.
Po 40 minutach jakoś w końcu doprowadziliśmy sytuację do końca, chociaż koniec nie był może taki, jakiego by Mama oczekiwała ;)
Wszystkiemu przysłuchiwał się Bandziorek Starszy.
Po akcji chwilę rozmawiają i Tata mówi Bandziorkowi Starszemu, że Adaś uderzył Mamę, a to najgorsza rzecz jaką może zrobić dziecko.
"Gorsza niż zrzucenie szklanki z balkonu do ogródka?" pyta Bandziorek.
Hmm, no cóż. Zależy jakie kryteria przyjąć... :)
PS. Dodam, że nigdy w życiu nie było u nas latającej z balkonu szklanki. Doprawdy nie wiemy, skąd mu to w ogóle przyszło do głowy! :)
Dzisiaj wieczorem, trochę na żarty, uderzył Bandziorkową Mamę w twarz.
Pogadanka, połajanka, próba doprowadzenia do przeprosin, płacz, i inne niechlubne historie, o których nie chce się człowiekowi pisać, więc przemilczmy temat.
Po 40 minutach jakoś w końcu doprowadziliśmy sytuację do końca, chociaż koniec nie był może taki, jakiego by Mama oczekiwała ;)
Wszystkiemu przysłuchiwał się Bandziorek Starszy.
Po akcji chwilę rozmawiają i Tata mówi Bandziorkowi Starszemu, że Adaś uderzył Mamę, a to najgorsza rzecz jaką może zrobić dziecko.
"Gorsza niż zrzucenie szklanki z balkonu do ogródka?" pyta Bandziorek.
Hmm, no cóż. Zależy jakie kryteria przyjąć... :)
PS. Dodam, że nigdy w życiu nie było u nas latającej z balkonu szklanki. Doprawdy nie wiemy, skąd mu to w ogóle przyszło do głowy! :)
Niezdecydowany
Bandziorek Młodszy bardzo nie lubi rano wstawać i ciężko go ściągnąć z łóżka.
Dzisiaj zdecydowanie się nie wyspał, nawołujemy "Adasiu wstawaj", Bandziorek na to: "Yyy, nie chcęęęęę..."
Tata ubierał Bandziorka właściwie przez sen. W końcu udało się ubrać, umyć i sprowadzić na dół celem konsumpcji śniadania, przy wtórze narzekania Bandziorka "Nie chcę", lub "Nie lubię" lub "Eeee", lub "Yyy" lub tym podobnych objawów niewyspania.
Mama przy śniadaniu: "Adasiu nie martw się, dzisiaj piątek, jutro sobie pośpimy"
BM: "Yyyy, nie lubię spać!"
No i weź dogódź takiemu...
Dzisiaj zdecydowanie się nie wyspał, nawołujemy "Adasiu wstawaj", Bandziorek na to: "Yyy, nie chcęęęęę..."
Tata ubierał Bandziorka właściwie przez sen. W końcu udało się ubrać, umyć i sprowadzić na dół celem konsumpcji śniadania, przy wtórze narzekania Bandziorka "Nie chcę", lub "Nie lubię" lub "Eeee", lub "Yyy" lub tym podobnych objawów niewyspania.
Mama przy śniadaniu: "Adasiu nie martw się, dzisiaj piątek, jutro sobie pośpimy"
BM: "Yyyy, nie lubię spać!"
No i weź dogódź takiemu...
niedziela, 11 sierpnia 2013
niedziela, 20 stycznia 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)

